to top

Nie znasz mojej historii

11A

Zdarzyło Wam się spojrzeć na inną mamę i dziecko z zazdrością? Pomyśleć sobie: „o, ta to ma dobrze”? Ja wielokrotnie patrzyłam z zazdrością na mamusie, które spacerowały, powoli pchając wózek ze spokojnym niemowlęciem. Widok śpiącego dziecka w spacerówce był już dla mnie szczytem marzeń. A kiedy udało mi się zostawić maluszka pod opieką dziadków i wyskoczyć do sklepu i spotkałam tam mamę, która ze spokojem wybiera produkty z półki, podczas gdy jej dziecko po prostu leży sobie w wózeczku albo śpi i nie budzi go hałas panujący w sklepie, ze zdziwienia i niedowierzania moje oczy robiły się okrągłe jak 5 złoty. Podobnie działał na mnie widok mam, które mogły wypić kawę i poczytać książkę podczas gdy dziecię było zafascynowane zabawkami...

Continue reading

Największe mity macierzyństwa

10a

Niedawno minął rok jak zostałam mamą i muszę przyznać, że przez jeden rok nauczyłam się znacznie więcej niże przez kilka lat studiów i kolejne kilka lat pracy. Dowiedziałam się także, że wiele powszechnie słyszanych stwierdzeń jest kompletnymi bzdurami. Dzisiaj zebrałam kilka największych mitów, które słyszałam tak często, że w pewnym momencie nie wiedziałam już czy śmiać się, czy płakać, czy edukować😉 Co ciekawe, mity te są szerzone zarówno przez osoby starszego pokolenia, jak i znacznie młodsze, te z gromadką dzieci oraz przez osoby bezdzietne. Jestem ciekawa czy Wy też spotkaliście się z tymi mitami. A może znacie inne mity związane z rodzicielstwem? Jestem ciekawa, więc dajcie mi znać w komentarzu 😊 Nie noś, bo się przyzwyczai Chyba najczęściej słyszane przeze mnie stwierdzenie dotyczące...

Continue reading

Kilka modowych (i nie tylko) trików i gadżetów niezbędnych każdej mamie

gadżety dla mamy

Zanim zostałam mamą kwestia wygody czy praktyczności ubrań była dla mnie raczej kwestią drugorzędną. 13-cm szpilki? Czemu nie. Torebka, która zsuwa się z ramienia? Trudno, najwyżej będę ją niosła w ręce. Opinająca ołówkowa spódnica, w której kroki bardziej przypominają taniec gejszy niż marsz to także żaden problem dla bezdzietnej kobiety. Ale mały szkrab w wózku, w chuście, na rękach lub trzymający się naszej nogi odmienia życie. I nie mam tutaj na myśli tylko tego, że przewartościowuje nasze życie, wprowadza nową jakość i sprawia, że stajemy się bardziej cierpliwi, odkrywamy w sobie pokłady miłości, czułości. Mówię tutaj o tych bardziej przyziemnych sprawach. Mały człowiek w rodzinie naprawdę zmienia zasady gry. Na wszystkich płaszczyznach. Nawet tak błahych jak garderoba mamy😉 Dlatego dzisiaj chciałam podzielić...

Continue reading