to top

Największe mity macierzyństwa

10a

Niedawno minął rok jak zostałam mamą i muszę przyznać, że przez jeden rok nauczyłam się znacznie więcej niże przez kilka lat studiów i kolejne kilka lat pracy. Dowiedziałam się także, że wiele powszechnie słyszanych stwierdzeń jest kompletnymi bzdurami. Dzisiaj zebrałam kilka największych mitów, które słyszałam tak często, że w pewnym momencie nie wiedziałam już czy śmiać się, czy płakać, czy edukować😉 Co ciekawe, mity te są szerzone zarówno przez osoby starszego pokolenia, jak i znacznie młodsze, te z gromadką dzieci oraz przez osoby bezdzietne. Jestem ciekawa czy Wy też spotkaliście się z tymi mitami. A może znacie inne mity związane z rodzicielstwem? Jestem ciekawa, więc dajcie mi znać w komentarzu 😊 Nie noś, bo się przyzwyczai Chyba najczęściej słyszane przeze mnie stwierdzenie dotyczące...

Continue reading

World Breastfeeding Week

tydzien karmienia piersią

Mój syn ma niespełna rok, 6 zębów, chodzi i nadal pije mleko z piersi. A ja #nieprzepraszamzakarmieniepiersią. I cieszę się, że w tym tygodniu mówi się o karmieniu naturalnym głośno, bo w dniach od 1 do 7 sierpnia obchodzony jest Światowy Tydzień Karmienia Piersią. W Polsce mamy podwójną okazję świętować Tydzień Karmienia Piersią, bo polski tydzień obchodzony jest wcześniej – na przełomie maja i czerwca. Myślę, że warto wykorzystać tę podwójną okazję do mówienia o karmieniu naturalnym, promowania i wspierania matek w ich mlecznej przygodzie oraz dążyć do ochrony matek karmiących piersią. Na szczęście, coraz szerzej mówi się o wartości mleka mamy, o korzyściach płynących z karmienia dla dziecka i mamy, powstaje coraz więcej inicjatyw dzięki którym wiedza na temat...

Continue reading

„Zosia Samosia” na urlopie, czyli o umiejętności delegowania zadań ( i dlaczego inni zrobią to lepiej😉)

8

Często w pracy łapałam się na tym, że mówiłam: „zrobię to sama” – bo chciałam, aby dane zadanie było dopięte na ostatni guzik i zależało mi na tym, aby zrobić coś szybciej i lepiej. Pewnie też poniekąd nie wierzyłam w możliwości moich współpracowników. Czy syndrom Zosi Samosi dokuczał mi tylko w pracy? Niestety nie… Kiedy zostałam mamą, złapałam się też na tym, że chciałam wszystko zrobić sama – sama zaopiekować się niemowlęciem, sama posprzątać mieszkanie, zrobić zakupy, wyjść z dzieckiem na spacer i jeszcze do tego wszystkiego znaleźć czas na swoje pasje. Chciałam sama zajmować się blogiem, pozycjonować swoją witrynę i nawet zaczęłam myśleć o tym, że sama zmienię szatę graficzną bloga, mimo, iż nie czuję się w tych dziedzinach kompetentna....

Continue reading

Kilka modowych (i nie tylko) trików i gadżetów niezbędnych każdej mamie

gadżety dla mamy

Zanim zostałam mamą kwestia wygody czy praktyczności ubrań była dla mnie raczej kwestią drugorzędną. 13-cm szpilki? Czemu nie. Torebka, która zsuwa się z ramienia? Trudno, najwyżej będę ją niosła w ręce. Opinająca ołówkowa spódnica, w której kroki bardziej przypominają taniec gejszy niż marsz to także żaden problem dla bezdzietnej kobiety. Ale mały szkrab w wózku, w chuście, na rękach lub trzymający się naszej nogi odmienia życie. I nie mam tutaj na myśli tylko tego, że przewartościowuje nasze życie, wprowadza nową jakość i sprawia, że stajemy się bardziej cierpliwi, odkrywamy w sobie pokłady miłości, czułości. Mówię tutaj o tych bardziej przyziemnych sprawach. Mały człowiek w rodzinie naprawdę zmienia zasady gry. Na wszystkich płaszczyznach. Nawet tak błahych jak garderoba mamy😉 Dlatego dzisiaj chciałam podzielić...

Continue reading

Ulubieńcy czerwca (lniane ubrania, buty Gioseppo, słomkowa torebka, The Ordinary, Amazon Prime)

9

Ostatni wpis z serii „ulubieńcy miesiąca” miał miejsce na moim blogu ponad rok temu. Na zdjęciach w tamtym poście mam całkiem spory ciążowy brzuszek, który wypełnia jedną z moich ulubionych sukienek. W tym miesiącu ulubieńcem jest podobna sukienka, w którą także spokojnie zmieściłabym ciążowy brzuszek, ale tym razem – dziecko jest na rękach, a nie w brzuchu😉 Nie mniej jednak uwielbiam ubrania, które są uniwersalne, które można łączyć z różnymi dodatkami, aby stworzyć stylizacje na różne okazje oraz takie, które posłużą nam więcej niż jeden sezon. Nic więc dziwnego, że sukienka z dzisiejszego wpisu została ulubieńcem. Len Ponieważ od kilku dni upały nie odpuszczają zaczęłam doceniać lniane tkaniny. Len to tkanina, która idealnie sprawdzi się w największe upały. Od czasu, kiedy jestem...

Continue reading

Z dnia perfekcyjnie nieogarniętej mamy

DSC_01 (240)a

20 miesięcy temu… Na stole biała filiżanka z parującą czarną kawą, której aromat stawia od razu na nogi. Obok niej różowy planer z wypisaną pochyłym pismem   listą „to do”. W głośnikach budząca do życia muzyka. Jest czas na spokojne zjedzenie owsianki z jagodami. A nawet na szybką fotkę tego #morningvibes i #perfectbreakfast na Instagram. Aż żal nie sfotografować, tak pięknie wygląda ta pianka na wierzchu kawy, a jagody ułożyłam na owsiance niby niedbale, ale prezentują się pięknie. No i czerń borówek idealnie pasuje do koloru pióra, którym pisałam plan mojego dnia i najważniejsze spotkania na cały przyszły tydzień. Została jeszcze niecała godzina do wyjścia do pracy, więc dopijam kawę, wkładam brudne naczynia do zmywarki i leniwie udaję się przed toaletkę zrobić...

Continue reading

Kilka książek dla młodych rodziców, które polecam (i kilka których warto unikać)

ksiazki dla rodzicow

Kiedy dowiedziałam się, że niedługo zostanę rodzicem pojawiło się w mojej głowie wiele pytań, lęków i niewiadomych. Zewsząd zalewały mnie porady – od rodziny, znajomych, z internetu, z blogów, telewizji. Komu zaufać? Posłuchać rad babć i cioć? A może wyszukać odpowiedzi w googlu? Ja zawsze kieruję się jednak tym co podpowiada mi intuicja. Jednak, kiedy przygotowywałam się do roli mamy, nie chciałam niczego przegapić, więc poszukiwałam wiedzy w książkach, internecie, na blogach i filtrowałam te wszystkie wiadomości. Zresztą, robię tak do dziś😉 W tym czasie moja biblioteczna powiększyłam się o kilka nowych książek kierowanych do rodziców, odkopałam także kilka pozycji, z którymi miałam do czynienia już wcześniej, jako psycholog. I dzisiaj chciałabym Wam polecić kilka z nich. …oraz kilka serdecznie Wam...

Continue reading

High need baby, „hajnid”, wymagające dziecko, dzieci o większych potrzebach – czyli jakie?

highneedbaby

I czy w ogóle jest sens nadawać dzieciom takie „etykietki”? Kto to High Need Baby? W największym skrócie - niemowlę, które odczuwa wszystko mocniej, intensywniej i także mocniej i intensywniej reaguje. Inna definicja zakłada, że to niemowlęta, które wymagają wszystkiego więcej, poza snem. Bo tzw. hajnid nie śpi, ciągle chce być na rączkach, jest „nieodkładalny” do wózka/łóżeczka/fotelika i wymaga od rodzica 100% uwagi, zawsze i wszędzie (nawet podczas ich krótkich drzemek, więc zapomnij, że ogarniesz dom czy obiad w czasie, kiedy dziecko śpi). To prawda, że większość niemowląt najlepiej czuje się w ramionach rodziców, ale w przypadku High Need Baby nie ma mowy o odłożeniu do łóżeczka czy na matę (a jeśli już się uda jest to rzadko powtarzający się wyjątek😉). Zwykle...

Continue reading

Instynkt matki – zaufaj sobie

1a

…czyli krótka historia o tym jak omal nie zakończyłam karmienia piersią na samym początku. Kiedy kobieta zostaje matką po raz pierwszy zmienia się wszystko. To nic nowego, banał. Każdy o tym wie. Ale nie mam na myśli tylko tego, że zmienia się Twój plan dnia, że przestajesz chodzić do pracy, a Twoja kariera zawodowa zatrzymuje się tuż przed tym jak właśnie miałaś dostać awans. Nie mam na myśli tylko tego, że możesz zapomnieć o całonocnych imprezach z koleżankami, a 13-centymetrowe szpilki najprawdopodobniej ustąpią miejsca wygodnym trampkom, ewentualnie wygodnym baletkom, jeśli jesteś typem elegantki😉. Na te zmiany możemy jeszcze się przygotować i większość przyszłych rodziców prędzej czy później zdaje sobie sprawę z tego, że takie zmiany nastąpią. Ja byłam nawet przygotowana na...

Continue reading